niedziela, 27 lipca 2014

Turkusowo- fioletowy naszyjnik

Spodobało mi się takie połączenie kolorystyczne to po pierwsze, po drugie, zakupiłam sporą ilość ślicznych koralików Preciosa w kolorze turkusowym, po trzecie potrzebowałam "czegoś" do wykończenia pewnego wisiora... tiaaaaaaa
Koncepcja w trakcie tworzenia zmieniała się wiele razy - wisior  niespodziewanie  przestał pasować, przypomniałam sobie o agacie zalegającym gdzieś w moich przepastnych zapasach i to było to. Nagle wszystko zaczęło pasować. Na dodatek udało mi się opanować nową koralikową technikę czyli cubic raw-  w ten sposób wykonane są kółeczka i proste elementy naszyjnika. Całość uzupełniają śliczne, anodyzowane na niebiesko aluminiowe kółeczka używane w technice chain maille ... ale o tym już wkrótce :)












22 komentarze:

  1. Prześwietny naszyjnik, te kolory genialnie ze sobą współgrają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jolu, naszyjnik jest przepiękny, turkus z fioletowym agatem...cudowne połączenie. Rarytas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczny, no i genialne połączenie koralików z kółeczkami <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Szok prawdziwy można przeżyć oglądając takie śliczności.

    OdpowiedzUsuń
  5. powiem tylko, że jest piękny!! idealnie wykonany, każdy szczegół i kolorki w moim guście, cudo......

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za Wasze komentarze, miło, że naszyjnik przypadł Wam do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny, okazały, ale nie krzykliwy :)
    Mam pytanie techniczne - jak ten koralikowy środek trzyma się agatu? Jest przyklejony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie potrzeba kleju, koralikowa "tulejka" rozszerza się na wierzchu agatu i to wystarczy :)

      Usuń
  8. Och żesz - cudeńko. Czy ma już właściciela ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, na razie nie zdecydowałam się na oddanie :)

      Usuń
  9. Przepiękny naszyjnik:) kolorki niesamowicie do siebie pasują:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne rzeczy robisz! I tak starannie są wykonane! Brawo! Bardzo lubię biżuterię ale zawsze kupuję bo nigdy nie pomyślałam żeby samej zrobić, zachęciłaś mnie do prób przynajmniej! :) pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za komentarz :)