Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serduszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serduszka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 maja 2016
poniedziałek, 15 lutego 2016
Serduszka...
Dawno nie było moich serduszek, no to macie:)
Walentynki właśnie były i tak mi się przypomniało, że niedawno robiłam małą powtórkę na zamówienie :)
Walentynki właśnie były i tak mi się przypomniało, że niedawno robiłam małą powtórkę na zamówienie :)
wtorek, 14 lutego 2012
Sercowo...
Dzisiaj "urobek " sercowy wielu ostatnich dni. Głównie bardzo pracochłonne różane serduszka, w tym nowa wersja w mniejszym formacie i powtórki wcześniejszych:)
Z tych różanych zostało mi tylko jedno...
Zrobiłam 11 takich serc, ale gdzieś mi umknęły fotki kilku. Każde jest inne, ale podobne i ju mi się pomieszało.
Jest jeszcze masa niewykończonych, ale na razie serduch mam po dziurki w nosie...
Z tych różanych zostało mi tylko jedno...
Zrobiłam 11 takich serc, ale gdzieś mi umknęły fotki kilku. Każde jest inne, ale podobne i ju mi się pomieszało.
Jest jeszcze masa niewykończonych, ale na razie serduch mam po dziurki w nosie...
wtorek, 20 grudnia 2011
Wesołych Świąt :)))
To mój chyba ostatni wpis w tym roku, na pewno ostatni przed świętami. Chciałabym więc złożyć Wam wszystkim, którzy wiernie towarzyszycie mi w moim blogowaniu, płynące z całego serca życzenia:
Rodzinnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia
w gronie najbliższych i najważniejszych
w Waszym życiu osób
oraz pomyślności w Nowym Roku
- aby wszystkie Wasze marzenia się spełniły
a wena nieustająco Wam towarzyszyła:)))
Powstało jeszcze trochę biżuterii, ale pokażę innym razem, pewnie już w Nowym Roku;)
Miło mi też Was poinformować, że nasz sklepik stacjonarny z koralikami już jest otwarty. Niestety nie udało nam się jeszcze wyeksponować wszystkich koralików, które są dostępne w sklepie internetowym, ale na pewno reszta będzie sukcesywnie dodawana.
Bardzo serdecznie zapraszam do odwiedzin i zakupów:)
środa, 27 lipca 2011
Odskocznia
Potrzebowałam oddechu po biżuteryjnych zmaganiach a także zajęcia czymś rąk i myśli ...
W sobotę ważne wydarzenie w życiu naszej rodziny- ślub mojej córeczki:) Wciąż nie mogę przestać o tym myśleć - nie wiedziałam, że to może być takie stresujące. Tak więc ręce zajęłam chociaż z myślami już tak łatwo nie poszło;)))
Powstały serduszka... tak mnie wciągnął haft płaski, że postanowiłam go jeszcze wykorzystać. Tym razem w kolorze, na białym cieniutkim lnie z dodatkiem szydełkowych koronek.
Hafty serduszkowe wykonałam ręcznie. Natomiast do uszycia bieliźnianych woreczków wykorzystałam kremowa tkaninę z gotowymi haftami maszynowymi.
W sobotę ważne wydarzenie w życiu naszej rodziny- ślub mojej córeczki:) Wciąż nie mogę przestać o tym myśleć - nie wiedziałam, że to może być takie stresujące. Tak więc ręce zajęłam chociaż z myślami już tak łatwo nie poszło;)))
Powstały serduszka... tak mnie wciągnął haft płaski, że postanowiłam go jeszcze wykorzystać. Tym razem w kolorze, na białym cieniutkim lnie z dodatkiem szydełkowych koronek.
Hafty serduszkowe wykonałam ręcznie. Natomiast do uszycia bieliźnianych woreczków wykorzystałam kremowa tkaninę z gotowymi haftami maszynowymi.
I jeszcze szydełkowa koronka w kolorze ecru, na saszetkę z lawendą z oryginalnym chwostem , wykonanym także szydełkiem- wykorzystałam wzór ze starej Vereny na zazdrostkę:)
czwartek, 14 lipca 2011
Podziękowania i powroty
Konkurs rozstrzygnięty... z przykrością stwierdziłam, że zajęłam ostatnie miejsce i to daleko w tyle poza resztą. Domyślacie się zapewne, że to dla mnie wcale nie jest przyjemne. Ale cóż, nie będę z tego powodu zalewać się łzami i zastanawiać się dlaczego... Gratuluję zwyciężczyniom, bo zasłużyły na to!!!
Natomiast baaaardzo gorąco pragnę podziękować tym wszystkim, którzy jednak moją pracę wybrali i na nią glosowali. Nie była więc chyba taka ostatnia:))))
Natomiast baaaardzo gorąco pragnę podziękować tym wszystkim, którzy jednak moją pracę wybrali i na nią glosowali. Nie była więc chyba taka ostatnia:))))
Kochani Dziękuję Wam Z Całego Serca!!!
Tymczasem wróciłam, przynajmniej na chwilę, do swoich ukochanych serduszek- w samą porę przyszło zamówienie, które mam nadzieję zmobilizuje mnie do zmiany asortymentu i odskoczni od błyskotek, których na tę chwilę mam dość. Zrobiłam jeszcze parę sztuk różności, ale pokażę je innym razem.
Serce z lnu w naturalnym kolorze ozdobiłam haftowanymi monogramami a brzeg obszyłam szydełkową koroneczką. Z rozpędu dorobiłam jeszcze lawendową saszetkę, właściwie lnianą - z koronką również szydełkową - ale wnętrze zawiera aromatyczny wkład suszonej lawendy.
Wzory literek znalazłam tutaj, gdyby ktoś potrzebował. Oczywiście zmodyfikowałam je trochę, żeby były splecione ze sobą. Dawno nie haftowałam ściegiem płaskim i w pierwszym momencie trochę byłam niepewna czy mi się uda... ale jakoś wyszło:) Chociaż oczy, przy tej pracy, jakoś szczególnie odmawiały mi posłuszeństwa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































