środa, 1 czerwca 2011

Rozkręcam się...

Koralikowo rzecz jasna:)
Sutaszu nie zdradziłam, ale chwilowo koraliki jakby go trochę wyparły...
Na początek 2 pary kolczyków do kompletu z ostatnimi naszyjnikami. Fraktalowe kola oplecione tylko koralikami. Obawiałam się trochę, czy nie będą za ciężkie, ale ważą w sumie tylko 18g.
 
 

 I turkusowe kuleczki do wisiora Malibu Summer.
 
 
 
Jako, że wyplatanie beaded beads coraz lepiej mi idzie powstały jeszcze  kolczyki srebrne i wrzosowe   z koralików Toho.

 

Na zakończenie naszyjnik, który zrobiłam z kulek z poprzedniego postu i siateczkowych korali modułowych.
 
 Kolczyki i naszyjnik w sklepiku.
Piękny plaster agatu, który pozował do zdjęć nabyłam w niedzielę na giełdzie minerałów i kamieni, która odwiedziła moje miasto. Zakupiłam trochę kamyczków i różnych drobiazgów, ale jestem trochę zawiedziona. Królowała  głównie gotowa  biżuteria , owszem piękna, ale ja szukałam raczej komponentów do jej tworzenia... tych było zdecydowanie za mało, a ceny większe w porównaniu do sklepów internetowych.

37 komentarzy:

  1. Ależ piękna ta biżuteria, nawet sobie nie wyobrażam ile czasu i cierpliwości trzeba, aby stworzyć takie cudeńka ;)) Pozdrawiam z tarasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaaaa aż dziw bierze, że to ręczna robota, że ktoś tak umie,że ktoś ma takie pomysły. Zazdroszczę i gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  3. maravilloso!!!!! me gusta todo muchisimo

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się te połączenia sutaszowo-korlikowe podobają:-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Very beautiful!!!Hello from Greece!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, Jolu, cudne wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej ale to piękne... trudno znaleźć słowa, jesteś kobieto niesamowita

    OdpowiedzUsuń
  8. Same cudeńka - patrzę i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. No piękności same.Ty kochana niczego nie musisz się uczyć,Ty po prostu do wszystkiego masz TALENT!!! Że też sobie pod bokiem konkurencję wyhodowałam,hi,hi;)
    No ale jeszcze została mi makrama :D

    OdpowiedzUsuń
  10. To wszystko jest tak piekne ,ze dech zapiera.Siedze i wpatruje sie w te slicznosci.Brak mi slow uznania.Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Skomplikowana nazwa, skomplikowana technika:), a jakie super połączenie z sutaszem jak i samo w sobie. Paluszki lizać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Urocze kuleczki :) Ale pierwszy komplecik fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz niesamowite zdolności. Pięknie Ci wychodzi ta technika z koralikami. Ja próbowałam no i niestety marny efekt. Turkusowy komplet jest niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mistrzowskie wyplatanie, ciekawy blog, przecudnej urody koniki
    zostanę tu na dłużej :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Beautiful beadwork, the colors are very rich.
    Greetings,
    Eva Maria

    OdpowiedzUsuń
  16. Jolinko...
    Piekne RZECZY czarujesz! Komplet z fotki 1 jest przecudny ale i tak moj faworyt to wisior malibu.....
    Pozdrawiam cieplutko i...rozkrecaj sie tak dalej bo efektami potrafisz wszystkich oszolomic!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Super są te wyplatane elementy - robisz je po mistrzowsku !
    A z tymi giełdami tak jest - coraz więcej gotowych wyrobów, coraz mniej elementów, no i ceny wcale nie jakieś szczególnie atrakcyjnie. Ja byłam w W-wie na takiej giełdzie dwa razy - zapłaciłam za bilet wstępu, kupiłam trochę kamieni, a potem sprawdziłam w necie ile przepłaciłam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jolinko jestem pod wrazeniem .Coraz to cudniejsze Twoje prace!Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. prześliczne. ten turkusowy naszyjnik.. i kolczyki... mmmm... marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wszystko tak piękne, bogate i kolorowe... ech... gdybym miała tyle pieniędzy, to przygarnęłabym wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję wszystkim odwiedzającym, tym którzy napiszą kilka słów i tym którzy po cichutku do mnie zaglądają:))))))))
    Annasza, najtrudniejsze w oplataniu koralikami, jest to, że trzeba dopasować wzór do wielkości oplatanego korala i oczywiście tych drobnych koralików... chyba mogę powiedzieć, że mniej więcej załapałam te zależności;)))
    Ale fakt , faktem trwało to trochę;)
    MamoKini- oplatane koraliki to nie mój wymysł, ale bardzo mi przypadł do gustu:)
    Mar Bisuteria muchas gracias:)))
    Hannah póki co - mnie też;)))
    Maria Villioti thanks:)
    Monho wielkie dzięki za odwiedziny:)))
    Arkadio ha, ha, jeszcze daleko mi do Twojej perfekcji;))) Nie obawiaj się makramę zostawię dla ciebie;)))
    Monocjo dziękuję za odwiedziny:)
    Bećka jak się załapie zasady to nie jest takie skomplikowane jak się wydaję:)))
    Agnes co Ci konkretnie nie wychodzi, może mogę pomóc?
    Eva MariaThank you very much, it is great honor for me:)))
    Margott dziękuję pięknie:)))
    Sylwka no właśnie, krew mnie zalała, jak się przekonałam ile przepłaciłam... :[

    OdpowiedzUsuń
  22. Kobieto, kiedy to Wielki rozdawał takie madrości pomysłowe? Że ja się nie załapałam, kurcze!
    ANA

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz złote ręce i wszystko co robisz jest prześliczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne te koraliki jakie trzeba mieć zdolne łapki, aby ujarzmić te wszystkie malutkie koraliki??:)

    OdpowiedzUsuń
  25. No i nie wiem co napisać... tak mnie zachwycają!!
    Gratuluję talentu i wieeelkich pokładów cierpliwości!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba odzyskałam możliwość dodawania komentarzy więc natychmiast się tu melduję - tworzysz takie cuda, że aż brak mi słów. Zwłaszcza ten pierwszy komplet mnie powalił. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Koraliki są naprawdę piękne, też chciałam się nauczyć tej techniki, ale ostatnio brakuje mi czasu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakie to piękne rzeczy - aż sama mam ochotę spróbować tylko ze się boję :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystko razem i każde z osobna jest przecudne!

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za komentarz :)