wtorek, 22 kwietnia 2014

Tajemnice Luizy Bein

Tytuł dzisiejszego posta to jednocześnie tytuł najnowszej książki Renaty Kosin.
Jej lektura jeszcze przede mną... już nie mogę się doczekać:)
Poprzednie powieści Renaty są dokładnie tym co lubię czytać i bardzo Was zachęcam do ich przeczytania. Dla przypomnienia poprzednie pozycje to "Mimo wszystko Wiktoria" i "Bluszcz prowincjonalny".

Możecie zdobyć egzemplarz  książki "Tajemnice Luizy Bean" z dedykacją od autorki.
Co trzeba zrobić ? Wystarczy pod tym postem napisać komentarz- koniecznie z namiarem na siebie . Będą brane pod uwagę wpisy dokonane do 5 maja 2014 włącznie.
Aby przybliżyć nieco treść książki zacytuję opis umieszczony na okładce.

"Na starówce w warmińskim miasteczku archeolodzy odkrywają cmentarzysko mnichów. Pośród zakonników znajdują szczątki kobiety w wianku ze srebrnych róż i z dzieckiem w objęciach. Okazuje się, że to Luiza Bein, dziedziczka i filantropka, której grób dotąd pozostawał nieznany. Ale kim jest dziecko? Kobieta miała tylko jednego syna, który dożył sędziwego wieku… Młoda dziennikarka postanawia wyjaśnić tę zagadkę. Aby odszukać potomków Luizy, skieruje swe kroki do Szwajcarii. Wraz z młodym i przystojnym Alexandrem Beinem odkryje wiele tajemniczych kart historii tej rodziny…"

Tutaj możecie przeczytać pierwszy rozdział "Tajemnic Luizy Bein"

Jeśli zechcecie się podzielić tą  informacją na swoich blogach, czy też na Facebook'u będzie mi bardzo miło, ale nie jest to konieczne.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Nowa szatka i trochę zaległości.

Stali bywalcy mojego bloga- o ile jeszcze takowi są ... ha, ha, ha ;) zapewne zauważyli, że zmieniłam całkowicie wygląd strony. Od dawna nosiłam się z zamiarem odmiany- stara już mi się znudziła.
Będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie w tym względzie.

W nagłówku strony umieściłam najnowszą pracę- kolczyki wykonane z użyciem ciekawych koralików Rose Petals . Wzór Penny Dixon.
Mienią się i błyszczą niesamowicie...zostały od razu zaanektowane przez Anię - chociaż woli biżuterię bardziej stonowaną :)


 

  

Powstały jeszcze dwa naszyjniki. Jeden już z klasyczną, moją kulą- tym razem użyłam fasetowanego tygrysiego oka. Na Facebook'u pokazywałam w wersji z frędzlami ale doszłam do wniosku,
że jednak lepiej jej będzie bez nich ;)


I kolejny naszyjnik tym razem coś na większe wyjście. Całkowicie mojego pomysłu.



Na deserek ... znowu kula i trochę matematyki. Wykonana wg wzoru Diane Fitzgerald.
Icosahedron  czyli dwudziestościan foremny- kula zszyta z 20-tu maleńkich trójkącików. Ma ok. 2,5cm srednicy.


piątek, 28 lutego 2014

Kolejne migdały- złoto i turkus

Spodobało mi się ich wyplatanie - wzór nieco zmodyfikowałam , by oprawa tak mocno nie zasłaniała wnętrza. Zwłaszcza, że kolczyki z obu stron są jednakowe a szkło jest przejrzyste