czwartek, 8 kwietnia 2010

Kwiateczki...


Najpierw były różyczki... kiedy już opanowałam technikę ich skręcania, gromadzone przeze mnie w nieznanym celu;))) skrawki materiałów znalazły wreszcie swoje zastosowanie. Ważna informacja- nie trzeba ich mozolnie zszywać- wystarczy klej do łączenia- ja użyłam introligatorskiego.
Część powstałych w szale tworzenia różyczek już znalazła zastosowanie, gotowy projekt pokażę innym razem:)

Zaintrygowały mnie również materiałowe kwiatki rodem z Japonii - kanzashi. Sposób ich wykonania przypomina składanie origami, tyle że nie z papieru a materiału. Pierwsze wyszły trochę nieporadnie, ale wykorzystałam je do ozdobienia wiosennego wianuszka. Słomiana baza, owinięta jest paskami materiału i sizalem. Wszystko następnie okręcone bawełnianą koronką i kolorowymi sznureczkami. Do ozdobienia, oprócz kwiatków wykorzystałam sercowe guziczki.




Kolejne kanzashi - zmieniłam odrobinę technikę składania- wyszły już całkiem nieźle:) Do ich wykonania także niepotrzebne są specjalne umiejętności krawieckie. Są również klejone- tylko środek kwiatka dla pewności przyszyłam.

I jeszcze jeden eksperyment- Catedral Window- ręcznie szyta ozdoba np. torebki, poduszki, czy też element patchworka

52 komentarze:

  1. Jolinko i mnie od dawna podobają się materiałowe kwiaty:)))Twoje są prześlicze!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne. wianek bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem zachwycona tymi kwiatkami ale wianuszek podbił moje serce - jest absolutnie wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Catedral Window podbił(o) moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tez lubie materialowe kwiatki, takie rozyczki to dostaje czasami od kolezanki bo moje paluchy nie utrzymaja takich drobniutkich kwiatuszkow i dozuje je jak lekarstwo. Ja i tak rozne malenstwa musze przytrzymac pinsetka.

    OdpowiedzUsuń
  6. super :)i kwiatuszki i wianuszek:)aż by się chciał takie mieć w domu od razu wiosennie sie robi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne różyczki i kanzashi wyszły piekne

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie,zrobiło się wiosennie a u mnie za oknem szaro
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Wianuszek świetny. Taki wesoły i wiosenny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe te kwiatuszki, najbardziej podobają mi się te żółte na przedostatnim zdjęciu :) Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  11. ślicnziutkie te różyczki a sam wianek piękny

    OdpowiedzUsuń
  12. Różyczki śliczne! Wianek także.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowita jesteś, wszystko wyszło fantastycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja właśnie wczoraj wieczorem podziwiałam sobie takie kwiatki jak u ciebie na wianuszku,na jakimś zagranicznym blogu:)
    I masz,po co to się szwędac tak daleko jak wystarczy wpasć do Jolinki!! Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Urocze te kwiaty, ta technika również mnie intryguje! A w połączeniu z wiankiem wyglądają naprawdę uroczo i wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
  16. o kurcze... niby kawałek materiału, a jaki piękny rezultat! bardzo mi się te (wszystkie) kwiatki podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widze, ze nie tylko mnie zaintrygowało kanzashi...:)
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  18. tyle wspaniałości w jednym wpisie?? :)))

    różyczkowe kwiatki mnie powaliły - są przepiękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Co tu napisać,jak wszystko co chciałam napisać jest wyżej:)Podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach piękne są te kwiatuszki...pełne uroku:))Cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczności. Słodkie są zwłaszcza te zielone kwiatki na pierwszym zdjęciu. Gratuluję zdolnych palców.

    OdpowiedzUsuń
  22. padlam trupem !!!!! napisze wiecej jak sie podniose !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Sliczne kwiatuszki może jakiś kursik ? :)chociaż mała podpowiedz jak się je robi

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też od jakiegoś czasu czytam o tej technice. Powynajdywałam już różne tutoriale i czekam na czas wolny (duuuuuuuużo czasu)żeby spróbować

    OdpowiedzUsuń
  25. Rany, kwiatki rewelacyjne. Ja chyba nie miałabym tyle cierpliwości :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne kwiatki, bardzo jestem ciekawa techniki wykonania tych pierwszych rozyczek, tych klejonych. Moze uchylisz rabka tajemnicy jak je robisz? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za Wasze słowa, prawdę powiedziawszy nie spodziewałam się tak żywej reakcji:)))
    O kursiku pomyślę... tymczasem na kilka dni zmykam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ale fajneeee... (tzn. szczena na glebie) :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jolinko Kochana! Jestem pod ogromnym wrażeniem!
    Róże wyszły Ci super no ale te japońskie...klękam w niemym zachwycie!
    Ubezpiecz swoje rączki:)) To Twój bezcenny kapitał!
    Sciskam poświąteznie pozdrawiam serdecznie:)
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  30. No to jestem pod wrażeniem. Śliczne to wszystko

    OdpowiedzUsuń
  31. przesliczne te wszystkie kwiatuszki
    zachwycona twoimi dzielami poszperalam i znalazlam jak sie robi japonskie kwiaty
    nigdzie nie moge znalesc jak zrobic te cudne rozyczki
    moglabys to zdradzic?

    http://mamuska73.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  32. Zajrzałam tu przez przypadek i jestem zachwycona!!! Piękne rzeczy tworzysz, a kwiatkami jestem zachwycona. Też chętnie bym się dowiedziała jak je się tworzy. Na pewno będę tu częściej wpadac. Pozdrawiam wiosennie:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Możliwe, Joloinko, że trafiłaś już na prace tych dziewczyn z Polski, które maniakalnie robią kanzashi: http://www.flickr.com/photos/36265175@N06/
    http://www.flickr.com/photos/27269580@N07/
    Jeśli nie, to mogą byc inspiracją i podpowiedzią.
    Natomiast na prawdziwe kanzashi można się napatrzyć do imentu tutaj:
    http://www.flickr.com/photos/23314901@N06/
    http://www.flickr.com/photos/8052859@N02/
    Pozdrawiam - też miłośniczka kanzashi.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jolu super kwiatki, piękny w wiosennych barwach wianuszek. Wyprzedziłaś mnie, ja tak mam, coś koniecznie chcę spróbować a nie mam czasu, następnie znajduję je na innym blogu i się zachwycam i dalej nic w tym kierunku nie robię.Motywujesz mnie to działania Jolu, muszę znaleźć czas na szycie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Śliczne.... może i ja się nauczę też mam tyle skrawków.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękne te kwiatki / może pewnego dnia i ja się nauczę :D/ i wszystko tu takie cudne... Ja początkuję ...he..we wszystkim , a wszystko bym chciała i umiec i robić :P Dlatego pozwolisz- i tu zaglądać szukać inspiracji i radować oczy... Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  37. no nie... muszę coś dodać... tak przeglądam te cudności i ..i... chyba tu zamieszkam, może przejdzie tych zdolności też na mnie :d A ja myślałam, że to niemożliwe chcieć i móc robić wszystko i to tak pięknie...Dziękuję za dodanie wiary tym blogiem Twoim- nie poddam się i będę urabiać te swoje ręce , może co pięknego uda mi się kiedyś stworzyć, a jak nie to nic, mogę wszak zawsze coś u Ciebie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  38. BARDZO SLICZNE TE MALE CUDENKA, POZDRAWIA SIOSTRA

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękna wiosenka u Ciebie zagościła:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Róże i kwiatki super, ten eksperyment znam tylko nie mialam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ależ Ty jesteś...
    No po prostu KREATYWNA!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo interesująca technika, dziękuje za podpowiedź, już sobie wygooglowałam i obejrzałam jak takie cuda się tworzy. Oczywiście Twoje kwiatki i wianek śliczny. Pozdrawiam Balbina

    OdpowiedzUsuń
  43. wszystko świetne, kwiatki super, catedral rewelacja !! i wianuszek bardzo wiosenny też śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Same piękności, ja także liczę na kursik tworzenia różyczek ze skrawków. Anka

    OdpowiedzUsuń
  45. wianek przepiekny, taki kolorowy, wiosenny i te niesamowite rozyczki, oj kochane rozyczki...

    OdpowiedzUsuń
  46. o nieeeee! po co ja tutaj zaglądałam. Teraz cała chora będę siedzieć! Przepiękne prace a to okno katedralne po prostu cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  47. denno denne pozerám Tvoju stránku,máš krásne veci,srdiečka, kvietky,vždy ráno sa teším,čo si nové pridala Elisabeth

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za komentarz :)