wtorek, 27 listopada 2012

Złoto i kobalt

 Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. Chciałam jeszcze dodać, że pomimo szczerych chęci nie mam czasu na inne rękodzieło niż biżuteria a więc na razie będę Was "zamęczać" kolejnymi tego typu pracami :)
Znowu w duecie, czyli wspólny projekt mój i Ani.
Długi naszyjnik szydełkowy- czyli lariat-dł. ok. 125cm zakończony kuleczkami. A do kompletu wypleciona płaskim peyotem bransoletka. Użyłyśmy koralików Gold Lined - okrągłych 11-ek i hex-ów (o przekroju sześciokąta)oraz Navy Blue w kilku rozmiarach- 11-ki, 15-ki i Treasure.

 
 
 
 
 

15 komentarzy:

  1. Jak dla mnie - możesz robić same sznury koralikowe - ciagle je uwielbiam a w Twoim wykonaniu baaardzo mi się podobaj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne połączenie kolorystyczne, a wykonanie piękne! Bardzo mi się podoba taki komplecik.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne te Twoje dzieła. Ja bardzo bym chciała nauczyć się robić te płaskie bransoletki. Ty robisz wszystko przecudnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny zestaw!! pozdrawiam serdecnzie i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej podobają mi się kuleczki na zakończeniach - świetny pomysł! Całość prezentuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny zestaw, idealny żeby zabłysnąć w karnawale:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne, fajne i ciekawe połączenie kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robią niezwykłe wrażenie - są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwie się że nie masz czasu na inne twórcze pasje :) ... koraliki są tak absorbujące i czasochłonne, ale za to jaki efekt ... oczu nie można oderwać... cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne i misterne - podziwiam:-))

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowne rzeczy, a ja zastanawiam się co mam zrobić z koralikami które mam,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za komentarz :)