wtorek, 15 lutego 2011

Nadal sutasz...

Mam nadzieję, że nie zanudzę Was tym co mnie wcale się nudzi:)))
Kolejne kolczyki w technice haftu sutaszem.
Pierwsze w odcieniach granatu z dodatkiem lśniących hematytów, kulek nocy kairu i szklanych koralików.
 
Kolczyki w odcieniach zieleni i szarości, do tego łezki masy perłowej i szklane dodatki.
 
 Na koniec wisiorek- efekt początkowych eksperymentów z sutaszem - dopiero teraz doczekał się finału:)
W centrum zielony kaboszon otoczony wianuszkiem drobnym koralików.
 

Wkrótce niespodzianka dla wszystkich, którzy zaglądają do mnie w podziękowaniu za Wasze wizyty , komentarze, słowem za to to co mnie niesamowicie dopinguje do dalszej pracy:)))

49 komentarzy:

  1. bardzo ładne oryginalne pomysły :o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ to wszystko piękne :) Nie zanudzisz takimi cudeńkami nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem pod wrażeniem - te pierwsze granatowe są jedyne w swoim rodzaju - takiego stylu nie widziałam jeszcze - super!!
    A pierworodny wisior - mhhh super - ciekawe po co Ty się na kurs wybierasz?? :) (oczywiście super że będziesz i się spotkamy:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki:)))
    Magda granatowe kolczyki, trochę wymęczone, ale to całkowicie mój projekt nie inspirowany innymi pracami:)Fajnie, że spotkamy się na kursie, nawet jak już niczego nie uda mi się nauczyć, to cieszę się na to nasze spotkanko;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie piękne, ale te granatowe CUDO!
    Pozdrawiam cieplutko!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna biżuteria


    Mam nadzieję, że to trochę zrozumieć mój język polski
    Witam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Drugie kolczyki bardzo mi się spodobały :) brawo brawo

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że te pierwsze mają coś magicznego w sobie, kojarzą mi się z azteckimi maskami, choć kolorystyka inna! Przykuwają uwagę !

    Pozostałe też ciekawe i jak zwykle perfekcyjne !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. o ja normalnie nie dość, że potrafisz robić chyba wszystko to jeszcze jak się bierzesz za nową technikę to od razu zostajesz mistrzem, i jak tu nie być zazdrosnym.
    Ten wisiorek cudowny

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne!!!! Ja stawiam na zielone, bo mi się z wiosna kojarzą:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Artystka z Ciebie w kazdym calu! piekne rzeczy robisz, zawsze zapominam o calym swiecie, kiedy odwiedzam Twojego bloga...wspanialosci po prostu :)
    Co jedna ozdoba to ladniejsza, mnie te zielone kolczyki przypadly do gustu, zielen to moj ulubiony i twarzowy kolor...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowita biżuteria. Musi świetnie wyglądać na osobie. Takie oryginalne ozdoby na pewno zachwycą wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko i córko! To jest całkiem poza moim zasięgiem!
    Cudo!!

    OdpowiedzUsuń
  14. żadna nuda, tylko cuda ^^ :) ten ostatni wisior bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No i jak tu nie spaść z krzesełka i nie omieć z zachwytu - cuda tworzysz i już ! A sutaszowa zaraza szerzy się straszliwie - ja już czekam na sznurki i nie boję się tego powiedzieć - to wszystko przez Ciebie i Twoją Anię. A już miałam nic nowego nie wprowadzać na mój warsztat ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha, ha, ha... moje sumienie ma się dobrze:)))
    A zaraza jak to zaraza, pleni się pomimo środków ostrożności:)))
    Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo podoba mi się ta technika, a Wasza biżuteria jest po prostu przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj,Jolinko,ale się "rozbiżuteriowałaś" :-))) A kolczyki piękne.Serdecznie Cię pozdrawiam,Maja

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękne, misternie stworzone i w ogóle słów brak. Wprawdzie kolczyków nie noszę, ale co piękne to piękne bez dwóch zdań.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Niebieskie kolczyki są niesamowite, zupełnie inne od zwykle spotykanych, świetny pomysł. A wisior cóż... zupełnie nie mój kolor, całkowicie nie mój fason, ale zakochałem się:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Nadal sutasz i nadal piękny :) a nawet piękniejszy :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. это так красиво как будто создано природой, а не руками, очень гармонично и по форме и по цвету!

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudne-jestem zauroczona sutaszem

    OdpowiedzUsuń
  24. cudne rzeczy spod Twoich rąk wychodzą,śliczne,najfajniejsze te zielone,bo pierwsze taki straszne trochę, jakby zęby szczerzyły :P

    OdpowiedzUsuń
  25. HOLA JOLINKA!!!!!!!ME ENCANTA ESTA BISUTERÍA TAN ORIGINAL Y TAN BELLA.
    BESOS DESDE ESPAÑA.

    OdpowiedzUsuń
  26. Najbardziej podobają mi się te z masą. Przeurocze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo, bardzo ładne!:))) Zdolne do wszystkiego jesteście Kobiety!:) Całuję mocno!:) <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fantazyjna jest Twoja biżu !!!
    Tak misternie wykonana, wielki szacun !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  29. Jolinko, one są wszystkie fantastyczne!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj nie zanudzisz co jeden to ładniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczny zestaw bizuterii! Zielone kolczyki najładniejsze.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Te pierwsze w moich kolorach ,cudowne sa!
    Podziwiam Twoje prace sutaszowe.Podejrzalam jakis kurs w necie i stwierdzilam ,ze do tego sie nie nadaje ,podziwiam zatem za wytrwalosc.A przy okazji mam pytanie :ta bizuteria jest bardzo bogata i wydaje sie bardzo ciezka,czy tak jest? Czy to tylko mylne wrazenie?
    Czekam na kolejna ,piekna bizu :)
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudne,cudne...Granatowe w moim ulubionym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ach, przepiękne Ci wychodzą te biżutki:)

    OdpowiedzUsuń
  35. piękne,tylko marzyć,jaka precyzja wykonania...Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dano, biżuteria sutaszowa jest niezwykle lekka. pierwsza para waży całe 15 gramÓw:)))

    OdpowiedzUsuń
  37. Możesz zanudzać, jak długo zechcesz ! Z wielką przyjemnością tu zaglądam i podziwiam ciebie, tak zdolną kobietę ! Biżuteria bajeczna !

    OdpowiedzUsuń
  38. Jolinko, mi sie tez nie nudzi gdy podziwiam Twoje arcydzielka made - naprawde - with LOVE i z pasja tworzenia!!!! Wiec nie pisz : znowu, ok???
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  39. Wpędzasz nas w kompleksy! Serduszka bajeczne, witraże prześliczne, sutasz... brak mi słów!

    OdpowiedzUsuń
  40. Niesamowite. Pierwsze słyszę o takim hafcie, ale to wejście smoka :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jolinko,
    zwykle robie chwosciki z tego samego jedwabiu, ktorym haftuje a ten jest (w realu) grubosci podobnej do naszego polskiego kordonka:-)
    Zanim wyjechalam z Polski, chwosty kupowalam w Bialymstoku w hurtowni na ul. kawaleryjskiej, hurtownia nazywala sie bodajze "Bialtex"....tyle, ze chwosty te nie byly z jedwabiu a wiskozy, ktora jesli chodzi o polysk, przypomina jedwab....
    Kupowalam tez w Leroy Merlin i w pasmanterii w Centrum Park, niedaleko ul. Wyszynskiego. Generalnie chwosty ( w wiekszych ilosciach) oplaca sie kupowac w hurtowni. A w tej na ul.Kawaleryjskiej znajdziesz jeszcze wiecej "bajerkow" do wykorzystania:-)))))
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Margott dziękuję Ci bardzo za wyczerpującą odpowiedź:)Hurtownię Bialtexu dobrze znam, jestem tam częstym gościem, ale mnie nie interesują gotowe chwosty- szukam raczej odpowiednich nici- właśnie jedwabiu lub czegoś co podobnie się "leje" i ma lekki połysk do samodzielnego ich wykonania:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale piękność !! Podziwiam i zazdroszczę umiejętności :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kolczyki zjawiskowe. Chabrowe bardzo fantazyjne, a te zielono - popielate wspaniałe dzięki kontrastowi niewielkiego symetrycznego motywu i większego asymetrycznego. Pięknie je wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za komentarz :)