środa, 19 stycznia 2011

Czerń, czerwień i biel

Sutaszowa epidemia opanowała mój dom na całego...  właściwie jego "piękniejszą" połowę;))))
Moja Anka  też została zainfekowana i za chwilę przedstawię jej pierwszą próbę. Widziałam dzisiaj zrobione przez nią rysunki przyszłych projektów i jak się zgodzi to je pokażę. Oj będzie się działo:))))
Jeszcze tylko wyjaśnię, że na razie działamy na materiałach dostępnych od ręki w domu, ale już sobie pobuszowałyśmy w sklepikach z akcesoriami do wyrobu biżuterii i za chwilę zaczną spływać zamówienia...
Tymczasem przedstawiam pierwsze sutaszowe kolczyki Ani- sama wybrała kolory i materiały- czyli , szklane kaboszony (zwykle mają u nas zastosowanie w witrażach) i czarne, szklane koraliki... a i oczywiście sutasz:)
Uważam, że wyszły jej świetnie i to chyba ją ostatecznie skłoniło do dalszych poszukiwań w tej materii:))) Bardzo się z tego powodu cieszę, bo mam wreszcie w domu kogoś kto podziela moje bziki:)))

Pochwalę się jeszcze moimi pracami. Srebrno czarny komplet powstał głównie ze srebrnych elementów i małych koralików szklanych.
 
 

48 komentarzy:

  1. czarno czerwone moje faworytki ;))) pieknie Ci wyszly...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech... no właśnie nie mnie tylko mojej córce;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. jak wy takie pieknosci tworzycie, nie do ogarniecia ta technika jak dla mnie :) ale piekne;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Kapitalne, wszystkie:)))Dla mnie niepojęta technika:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecudowne,Corki piekne,Twoje rowniez ale jak dla mnie za bogate:) Czekam na kolejne bo jest co podziwiac :)
    Poz.Dana

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne prace! Ciekawe projekty!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jolu cudne!!! Ależ masz rękę do takich rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oba projekty inne ale równie ciekawe:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne, niech epidemia trwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kto mi zazdrości, kto ??? bo ja je widziałam w realu i nawet trzymałam w ręku !
    Naprawdę robią wrażenie !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bajeczne kolczyki :)
    czerwono-czarne to moje faworytki:)
    A gdzie można się czegoś dowiedzieć o tej technice?
    Wygląda zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Złote rączki z Was, moi kochani!! A mnie moja koleżanka molestuje namiętnie - jak to się robi!! i jak to się robi!! - a ja na to ze nie wiem!! Bo nawet nie wiem z której strony do tego się zabrać :)) Jak na to patrze to nie ośmielę się nawet - bo mi oko wypadnie chyba na 1-j minucie skupienia, zrobienia, dzióbania!! Podziw i szacunek :o)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jolinko prześliczne...podziwiam Twoje prace!Wspaniałe.
    Ciepło pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super Córci wyszły, fajowo, że następna zakręcona!!! Twoje cudne!
    Ja też nie miałam czym robić, więc zamówienia już spływają hihihihi Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne!!!!!!! Ależ Wy zdolne rodzinnie jesteście:)

    OdpowiedzUsuń
  16. piekne:) czerwone świetne:)
    ale chyba już nie na moje oczy taka dłubanina:( zastanawiam się czy to jest szyte czy klejone?
    Zresztą nawet gdybym wiedziała, to kto mi powie od czego zaczac?:)
    Mam tylko jedno pytanie - czy te cuda będą w sklepiku?
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki Kochane, także w imieniu Ani- widzę jak "rośnie" od pochwał:)))
    Mada to jest jakby rodzaj haftu z użyciem sznurka sutaszowego i błyskotek. Jeśli trochę lepiej zacznie nam wychodzić to sutaszowanie na pewno będziemy dodawać to co powstanie do sklepiku:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. :))) to ja podziękuję w swoim imieniu :) bardzo dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. No mówiłam, że będzie pięknie :))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszyscy po raz pierwszy a ja ciągle w tyle. Wyszły cudnie, nie mogę się zdecydować, które ładniejsze. Może da mi to kopa, żeby coś wykonać w tej materii.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie się wkręcacie! :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Córce pogratuluj - świetnie wyszły! Twoje też mi się bardzo podobają! Niech choroba sutaszowa nie omija Was obu i trwa i trwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj, narażę się, ale mnie też bardzo podobają się czerwone! Cóż za zdolna rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. są przepiękne!!! sama myślałam, żeby spróbować...ale na razie brak mi odwagi i czasu :)

    ciepło pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję Wam obu! Wiem jak się serducho ( nomen omen ) cieszy jak dziecię garnie się do mamusinej pasji, oj wiem. No i do tego takie efekty i tak szybko! Jeszcze raz gratuluję i kibicuję! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  26. obydwa komplety świetne, córa talent odziedziczyła na pewno po mamusi

    OdpowiedzUsuń
  27. To się kobietki wzięły do roboty! Śliczności robicie! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No piękności!!! No to dziewczyny szalejecie na maksa:))))

    OdpowiedzUsuń
  29. Jolinko - zdolne macie łapki. Bizu sutaszowe wychodzi Wam genialne, "zazdraszczam" Krzysi macania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czarno-czerwone przepiękne! Dla nas to czarna magia, tym bardziej podziwiamy kunszt :) Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. To jest prześliczne!!!
    Wiesz zainteresowałaś mnie tym:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czego się nie dotkniesz - zamieniasz w złoto! Dla mnie sutasz jest nie do pojęcia! Więc mogę się nim tylko po cichu zachwycac :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne kolczyki,widać,że córcia talent i wysmakowaną elegancję po mamie odziedziczyła:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale piękne! Nie pogniewasz się jak napisze, że te córci bardziej mi się podobają. Ale najfajniejsze jest to, że macie wspólną pasję i razem będziecie tworzy!
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniałości!
    Najbardziej zazdroszczę Ci tego, że masz w domu równie zakręconą istotę jak Ty. Macie wspólną pasję i to dodatkowa rzecz, która Was łączy. Nie ma nic przyjemniejszego niż wieczór z mamą przy robótkach:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepiękne twory ... kurcze zaczynają mnie kusić:D

    OdpowiedzUsuń
  37. No i znowu się powtórzę. Czy jest coś czego nie umiesz Jolinko?! Piękne i czerwone i srebrne.

    OdpowiedzUsuń
  38. Brawo, super Wam wyszły. Widzę, że sutasz zaraża wszystkich po kolei. Juz widzę oczami wyobraźni następne projekty :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ta sztuka jest dla mnie ciągle niepojęta i tak już chyba zostanie ;) Ale Tobie wychodzi to świetnie, a i córka też ma kawał talentu :)
    Fajnie, że masz kogoś równie twórczego w domu. Ja mam koleżanki, ale czasem są oporne ;P

    OdpowiedzUsuń
  40. mi brakuje słów na Twoje talenty!! a i epidemia rozprzestrzenia się na dzieci ... no nie wiem co na to Pan domu otoczony zakręconymi pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Krótko i zwięzłowato: pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja teraz doczytałam, że te pierwsze to dzieło Ani. Świetne są:) Ale jak się ma taką zdolną Mamę to trudno się dziwić, że i dziecię (Aniu nie duś;D) utalentowane:D Całuski dla Was obu:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Rewelacyjna biżuteria. Dzięki Tobie zainteresowałam się troszkę tą sztuką. Nawet oglądając serial "Sex w Wielkim Mieście" jedna z bohaterek w 6 sezonie miała takie kolczyki.

    OdpowiedzUsuń
  44. Podoba mi sie twoj blog.Radiš wspaniale rzeczy.Pozdrowienia ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Jejku jakie piekne!!! Nie znalam takiej techniki. Przez przypadek trafilam dzisiaj na Twojego bloga i zachwycilam sie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Rewelacja :-) Jedne i drugie mi się podobają...

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za komentarz :)