środa, 9 czerwca 2010

Koniki... raz jeszcze








Ostatnio nic tylko produkuję koniki, i przeważnie w różach- pewnie dla małych dziewczynek... a może nie tylko;)))
Chyba dlatego powstał ten nietypowy z różowego, kwiecistego materiału:) ... i kolejne z fioletowymi dodatkami. Są łudząco podobne do poprzednika, jednak różnią się pewnymi detalami także między sobą, może ktoś zgadnie jakimi;)))
No i szyją się kolejne...

44 komentarze:

  1. Jolu osiągasz mistrzostwo. Moja córcia jako mała dziewczynka uwielbiała koniki, dziś chetnie tez by napewno przytuliła tego rózowego.Ten konik to sama słodycz.
    Pozdrawiam baaaaaardzo słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje koniki są prześliczne a do tego każdy inny. Masz niesamowitą wyobraźnie i talent.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. cudne koniczki :))) najlepsze! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te Twoje koniki :) Są cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowne są te koniki:)
    śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, Grażynko, Bijou-TAsiu, Alexandro, Jolu_zolu buziaki... i słoneczne pozdrowienia z Białegostoku:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne są... bez dwóch zdań!
    Od razu uwagę moją zwróciły obszyte dodatkowo uszka i siodełko. I oczywiście brak kwiatowego haftu... ;)
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mistrzostwo w każdym calu! Podziwiam, zwłaszcza te grzywy, które udaje Ci się utrzymać w pionie (zdradzisz jak?) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne są te Twoje koniki :) Gdybyś miała je wszystkie razem, pewnie wyszłaby pokaźna stadnina :D Śliczne i pełne uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Inno brawo za spostrzegawczość, chociaż nie o to mi chodziło;)Kasico, grzywkę przyszywam w dwóch rządkach, które się nawzajem podtrzymują, naprawdę nie wymaga to żadnych dodatkowych zabiegów. Przyszywam trochę dłuższe pasma, jak już wszystkie przymocuję przycinam je na odpowiednią długość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Doti, oj tak, nie robiłam zdjęć wszystkim, bo się powtarzały:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. O Matko, Jakie cudne! :) :)
    Ps. nijak nie przypominam małej dziewczynki , ale baaardzo mi serce podbijają Twoje konisie za każdym razem! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś pięknego! Całą stadninę niedługo mieć będziesz, choć sądzę, że tylko na zdjęciach bo jestem pewna, że natychmiast galopuję do wytęsknionych rąk i rączek.

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowne są Jolu Twoje koniki

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne te koniki, mogę podziwiać w nieskończoność. Produkuj, produkuj, pewnie znajdzie się tysiące chętnych łapek do przytulania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Anya.es, AgaB, Jaga, Paszczata dziękuję za miłe komentarze:)
    Bestyjeczko mam nadzieję, że szybciutko trafia do tych "chętnych łapek"

    OdpowiedzUsuń
  17. Jola doprowadzisz mnie i moją córę do zawału serca. Siedzimy przed twoim blogiem i ślimaczymy klawiaturę;) A co gorsza słyszę: "Mamo zrób mi taki!!!" hahaha
    BOSKIE!

    OdpowiedzUsuń
  18. One sa przepiękne! Perfekcyjne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jolu koniki są przecudne! Zakochana w nich jestem:) Ech...:)

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne te koniki ! super ! cudo! boskie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniki sa przecudowne! Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepiękne koniki. Nie mogę się nimi nazachwycać. czuje niedosyt oglądana.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudne, jak zawsze :D Takie delikatne , takie lekkie jak lato:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniki słodkie, a te sterczące grzywy cudne :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Dawno do Ciebie nie zaglądałam("plotę" trzy po trzy:c)),a tu takie śliczne,słodkie koniki.ile talentow ukrywasz jeszcze w zanadrzu?Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jolinko,przecudne!!! Wszystkie Twoje koniki są po prostu wspaniałe.Serdecznie Cię pozdrawiam,Maja

    OdpowiedzUsuń
  27. Niby temat koników ciągle ten sam, ale znowu bardzo urzekają i z chęcią się na nie patrzy! Szczególnie urzekają detale i te równiutko przycięte grzywy :).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Czego się dotkniesz, wychodzi cudnie....czy to nie czary jakieś? masz jakieś konszachty z mocami? Czy ukryte krasnoludki, które po nocach szyją i szyją bezustannie;)???

    OdpowiedzUsuń
  29. koniki cud-malina!! masz złote rączki :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne bez dwóch zdań!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Całe szczęście , że już nie jestem małą dziewczynką, bo..... ale coś mi jednak każe jeszcze raz się przyjrzeć tym przepięknym rumakom :))))

    OdpowiedzUsuń
  32. Co jeden to ładniejszy Anka krakowianka

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne te koniki! Dla samej siebie bym kupiła, hihi:)) I być może się skuszę...:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jolinko, przepiękne stadko koników już masz, są śliczne, może i ja spróbuję uszyć podobnego do wnusi...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  35. kurki , koniki! wspaniały zwierzyniec u Ciebie gosci ! podziwiwm i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Stado się powiększa, a zagrodę juz masz:) Cudne te koniki. Małe i duze rączki z miłą chęcią by je przytuliły!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Urocze są te koniki:)
    Bardzo mi się podobają!

    Pozdrawiam,

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  38. Koniki bardzo pięknie wykonane.
    A miśkowe candy jest faktycznie urocze.
    Zapraszam serdecznie na moje artystyczne blogi.
    http://lusillasworld.blogspot.com/
    http://witaj-w-atelier.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Te koniki są prześliczne i takie słodziutkie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  40. Jakie cudne!!
    A różnica? Hmmm... Różowy nie ma haftowanych kwiatków na szyi. Tylko to zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  41. Co raz więcej koników ! I dobrze... są prześliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie jestem juz małą dziewczynką ale chętnie bym jednego przygarnęła.Tylko co na to całkiem dorosly i calkiem poważny mąż???

    OdpowiedzUsuń

Pięknie dziękuję za komentarz :)